11 maja 2018
01 września 2018
Już dzisiaj ruszam z serią wpisów dotyczących najważniejszych pojęć pojawiających się na terapii lub dotyczących zagadnień seksuologii i psychoterapii poznawczo-behawioralnej.  Kolejne zagadnienia będę publikował w >> GALERII << na instagramie.
11 maja 2018
W poprzedniej części artykułu powiedzieliśmy sobie o infekcjach,  w  ochronie przed którymi pomoże nam prezerwatywa. Warto więc o niej pamietać i odpowiednio używać :) Nie zawsze jednak możemy przerzucić na
11 maja 2018
Tekst ten przeznaczony jest dla osób pełnoletnich. Chociaż nie zgadzam się z powyższym zdaniem, zamieściłem je, by nie urazić niczyich przekonań. Nie oszukujmy się. Osoby poniżej 18go roku życia też
11 maja 2018
„Prezerwatywa” (ang. Condom) to jedno z najważniejszych i najczęściej używanych słów w edukacji seksualnej. Kiedyś wytwarzana z Jelit pochodzenia zwierzęcego – dziś (dużo bezpieczniej!) przeważnie z lateksu. Co mnie cieszy,

Tekst ten przeznaczony jest dla osób pełnoletnich.

Chociaż nie zgadzam się z powyższym zdaniem, zamieściłem je, by nie urazić niczyich przekonań. Nie oszukujmy się. Osoby poniżej 18go roku życia też TO robią! A jak dobrze wiemy – rzetelna edukacja seksualna powinna wyprzedzać potrzeby dzieci i młodzieży.

 

Od dłuższego czasu pewien temat chodzi mi po głowie. Bez zbędnego wstępu zdradzę, że mówić będę o dzisiaj zakażeniach (innymi niż HIV) infekcjami przenoszonymi droga płciową (ang. sexually transmitted diseases - STD; sexually transmitted infections – STI). Brzmi skomplikowanie i lekko strasznie? Nazwa jak każda inna. Trzeba się z nią oswoić.  STI są powszechne i mogą spotkać każdą osobę uprawiającą seks. Problem w tym, że za mało się o nich mówi. Taka jest  moja opinia. Prowadząc szkolenia z zakresu bezpieczniejszych zachowań staram się zawsze porozmawiać o zamiecionej pod dywan kile czy rzeżączce. Okazuje się, że podejście do tych bakterii jest bardzo… delikatnie mówiąc – dziwne. Z jednej strony wiemy o ich istnieniu (mniej lub więcej), z drugiej uważamy, że nas nie dotyczą. Za wyłączne zagrożenia płynące z erotycznych uniesień postrzegamy niechcianą ciążę i „przerażający” HIV. Chociaż o tym drugim tez zazwyczaj nie chcemy myśleć. 

 

Wydaje mi się, że problem ten jest szczególnie ważny latem. Czemu ta pora roku ma wpływ na rozprzestrzeniania się wspomnianych wirusów i bakterii? Wakacyjne miłości, alkohol i beztroska nie pomagają w zabezpieczaniu się. Często trudno nam dopuścić do siebie świadomość, że tak wspaniałe (mam nadzieje) doznania cielesne mogą mieć później przykre konsekwencje. CO WAŻNE – Nie chcę nikomu tej „magii” zabierać. Seks jest dla ludzi! Zgodnie z filozofią redukcji szkód – nie oceniam żadnych (zgodnych z prawem) form zaspokajania swoich potrzeb. Chcę jedynie pokazać, jak robić to bezpieczniej. By wspomnianych szkód było jak najmniej.

 

Zacznijmy od tych infekcji przed którymi chroni nas prezerwatywa – dobrze założona (wg. instrukcji), dobrana rozmiarem oraz grubością (!), odpowiednio wcześniej przechowywana (nie w portfelu czy tylnej kieszeni spodni) z aktualną datą ważności, nieprzerwaną wcześniej strukturą oraz znaczkiem jakości CE. Sporo informacji, ale chyba warto wiedzieć, czy to co zakładamy będzie skuteczne, czy nie.

 

KIŁA  – na biologii w szkole podstawowej nazywano ją z łaciny „syfilisem”. Źródła infekcji mogą znajdować się w okolicach narządów płciowych, odbytu lub gardła – dlatego warto pamiętać o zabezpieczeniu podczas każdego rodzaju seksu. Przez kilka lat od zakażenia możemy nie mieć żadnych objawów, co nie oznacza, ze bakteria nie zadomowiła się w naszym organizmie.

 

RZERZĄCZKA – mylona często z zapaleniem cewki moczowej. Na szczęście (!) w wielu przypadkach zakażenia odczuwamy ból i z powodu tego dyskomfortu udamy się po pomoc do lekarza. Drogi zakażenia podobne są jak w przypadku kiły. Leczenie jest niezwykle proste i polega przeważnie na podaniu opisanej w 1897 roku penicyliny lub podobnych antybiotyków domięśniowo.

 

WIRUSOWE ZAPALENIE WĄTROBY – kiedyś bardzo popularny był wirus typu A – tak zwana „żółtaczka pokarmowa” – to najmniejsze zmartwienie, bo zwykle pomaga dieta i odpoczynek (niekiedy w szpitalu). Typ B i C wirusa są groźniejsze i niestety bardziej żywotne od HIV, co znaczy również to, że łatwiej się nimi zakazić. Leczenie jest trudne i przewlekłe.

 

C.D.N.

 

 

 

 

STI - INFEKCJE, O KTÓRYCH NALEŻY PAMIĘTAĆ RÓWNIEŻ PODCZAS WAKACJI cz. I

BLOG

 


 

 

 

#twojterapeuta

- Twój terapeuta

MICHAŁ SAWICKI 

 

_________________

Michał Tytus Sawicki - ZnanyLekarz.pl

GABINET SEKSUOLOGII

I PSYCHOTERAPII

 

2018 ®